Ty kontra negatywne emocje

czerwca 14, 2017 annnathalie 32 Comments

Jakiś czas temu było gło­śno o pew­nej apli­ka­cji na smar­fony. Wiele mło­dych ludzi je z czy­stej cie­ka­wo­ści zain­sta­lo­wało i zaczęło grać. Jeden, drugi trzeci dzień i się wcią­gnęło. To natu­ralna reak­cja czło­wieka. Jed­nak to ona ma wpływ na dal­sze losy. Czy to tak powinno wyglą­dać? Czy apli­ka­cje, które pobie­ramy powinny decy­do­wać o naszym życiu?
Zasta­nów się chwilę czy Ty nie mia­łaś cho­ciaż raz skoń­czyć z tym świa­tem? Jeśli tak co było jego powo­dem? Jeśli chło­pak Cię zdra­dził to on nie jest Cie­bie wart. Nie wie co traci, zro­zu­mie po pew­nym cza­sie. Wtedy to Ty już będziesz szczę­śliwa z kimś innym. Stwier­dzisz, że jed­nak roz­sta­nie z byłym nie stało się bez powodu. Dzięki tej histo­rii zaczełaś nowy roz­dział. Z kimś kto Cię sza­nuje, trosz­czy, wysłu­cha i pomo­że. Nie dopro­wa­dzi Cię do tych nega­tyw­nych myśli. Teraz jesteś szczę­śliwa, zamiast smutku na Two­jej twa­rzy zago­ścił uśmiech. Jesteś warta wię­cej niż Ci się wydaje. Ty masz prawo do szczę­ścia. Wiem, że to czy­tasz i chce Ci coś napi­sać – uśmiech­nij się ok?


 Histo­rie, którą prze­czy­ta­łaś wymy­śli­łam, a może ina­czej zaczerp­nę­łam z życia. Takich osób z podobną histo­rią jest wiele. Mogła­bym wymie­nić jesz­cze kilka, ale nie ma takiej potrzeby. Takie momenty wywo­łują nega­tywne emo­cje. Lepiej wypła­kać się w poduszkę niż podej­mo­wać takie pochopne decy­zje. Dojść do poro­zu­mie­nia ze sobą podnieść koronę i iść dalej. Zaraz powiesz, że; łatwo jest tak komuś to napi­sać. Trud­niej jest nato­miast z wyko­na­niem. I, że nie znam Two­jej histo­rii? Zga­dza się nie znam, ale tym postem chce pomóc, a może uświa­do­mić coś. Ta złe zda­rze­nie, zostaw w tyle. Jeśli masz depre­sję po tym wyda­rze­niu uwierz mi, że da się z tego wyjść. Oczy­wi­ście zaj­mie Ci to kilka mie­sięcy, a może i lat? Da się i wszystko zależy od Cie­bie. Nie chcesz podzie­lić się z bli­skimi tym co Cię trapi? Możesz poroz­ma­wiać z kimś zupeł­nie obcym. Taka osoba nie będzie oce­niać Two­ich decy­zji. Nato­miast postara się zro­zu­mieć takie a nie inne postę­po­wa­nie. Będzie roz­ma­wiać i postara się pomóc! Pamię­taj! Nie będzie oce­niać.
Jeśli czu­jesz taką potrzebę sko­rzy­staj ze swo­jego tele­fonu. Nie w celu pobra­nia cze­goś co spro­wa­dzi Cię na złą drogę. Zadzwoń w celu popro­sze­nia o pomoc. To nie jest wcale wstyd. Każdy w nas ma pro­blemy. Cza­sami mniej­sze z któ­rymi sam zdoła sobie pora­dzić. Więk­sze z któ­rymi nie jest sam w sta­nie podo­łać. Wejdź na stronę Internetowy telefon zaufania następ­nie wybierz numer i zadzwoń. Numer aktu­al­nie jest najęty? Zadzwoń pod inny na stro­nie jest ich wiele. Trzy­mam za Cie­bie kciuki – nie piszę tego z sar­ka­zmem, ale cał­kiem szcze­rze.
Nie było mnie z powodu sytuacji ode mnie niezależnych. Wracam z wieloma pomysłami.

32 komentarze:

  1. Ludzka psychika jest bardzo skomplikowana. W jednej chwili jesteśmy mega szczęśliwi a za chwilę odechciewa się żyć :/ Hmm racja, lepiej zasięgnąć rady specjalistów w kryzysowych sytuacjach ;)

    http://livetourevel.blogspot.com/2017/06/recenzja-zestawu-od-dermofuture.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że wspominasz o tej stronie z nr telefonów :) Nie każdy o niej wie, a dobrze by jak najwięcej o sób wiedziało! Pozdrowienia Anna

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że ta strona na pewno przydała się już niejednej osobie. Jeśli następne posty też mają być podobnego to będę wpadać częściej:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak łatwo jest posiedzieć: "uśmiechnij się, będzie lepiej" ale jak to zrobić. Bardzo łatwo jest uśmiechać się dla ludzi, ale ilu z nas uśmiecha się w środku?
    Pozdrawiam Ewwik z www.tygrysieoczko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Co do uzależnienia od różnych aplikacji to niestety tak jest, ja np bardzo lubię korzystać z instagrama i fb. Takie czasy nic się nie zrobi, ale mimo wszystko potrafię przeżyć bez internetu długo, nie jest dla mnie to jakieś mega wyzwanie. Gorzej kiedy ktoś nie chce przestać z tego korzystać, wtedy moim zdaniem jest to wielkie uzależnienie. Fajny post.
    http://aleksandrablackqueen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ludzka psychika jest różna u każdego człowieka u jednego jest mocniejsza u drugiego słabsza ale zawsze trzeba szukać tych dobrych stron nawet w tych złych wydarzeniach. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny post! Podpisuję się pod tym co mówi koleżanka wyżej. Sama byłam w takiej sytuacji. Miałam wrażenie, że jestem beznadziejna i pełna wad. Płakałam bardzo długo i myślałam, że nikt mnie nigdy nie pokocha...ani ja kogoś. Wiecie co? To nie była prawda. Dziś jestem z chłopakiem, z którym mi się układa i nie zanosi się aby to się zmieniało. Nie ma co się smucić. Dziewczyny są silne! :)

    http://staypositivebypaulen.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  8. Poprawiłaś mi humor tym wpisem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. życie, niestety, bywa czasem bardzo przewrotne. I zaskakuje różnymi sytuacjami- czasem pozytywnymi, a czasem mniej. Trzeba mieć to na uwadze po prostu i zawsze robić tak, jak napisałaś- poprawić koronę, uśmiechnąć się i iść dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo mądre słowa!
    Pozdrawiam cieplutko ;*

    enduro519.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie korzystałam z takich numerów, jestem ciekawa czy serio są pomocne czy jeszcze bardziej mogą kogoś zdołować. Wiadomo, że opisana sytuacja może boleć, ważne żeby otaczać się bliskimi i nie być samemu bo wtedy te złe myśli przychodzą do głowy i znów się smucimy

    vanillia96.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszystko naprawdę jest bardziej skomplikowane niż kiedykolwiek nam się zdawało, czujemy ze czegoś nie chcemy to i tak wychodzi inaczej. Ludzie są bardzo pokręceni w swojej naturze.

    OdpowiedzUsuń
  13. Każdy reaguje inaczej to prawda, świetny wpis!:*

    Buziaki,
    www.twinslife.pl (klik)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie jest tak łatwo z tym uśmiechem. Kiedy masz depresję, zaburzenia odżywiania albo po prostu życie, przepraszam, ciągle kopie cię w tyłek, a wszystko wali się jak domino, kiedy uderzysz w jedną kostkę, trudno jest się uśmiechnąć. Na chwilę tak, ale trudno o uśmiech na dłuższą metę, bo po prostu nie masz na to siły, ochoty.
    Wielki plus za ten telefon! Mało osób o tym wie. Niestety nie wszystkie te telefony są skuteczne. Kiedyś dzwoniłam w sprawie mojej przyjaciółki. Pani nie powiedziała nic. Autentycznie nic nie powiedziała. Nie pomogła w żaden sposób. Powiedziała tylko, że wszystko zależy od niej. Owszem, wszystko zalezy od niej, ale dzwoniąc tam, oczekiwałam, że usłyszę... No nie wiem... Jakieś rady, jak powinnam z nią pogadać, żeby nie było gorzej, że powinnam pogadać z jej rodzicami. Cokolwiek. Na dodatek czas oczekiwania... Dzwoniąc co trzydzieści minut na pięć numerów, telefon owa pani podniosła po 3 dniach...
    Wyłapałam kilka błędów interpunkcyjnych i ortograficzny.
    Pozdrawiam
    http://paix-et-liberte.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Piszę to w Google translate, więc nie wiem, czy to ma sens, ale cała strona jest w języku polskim, więc próbowałem "mówić swoim językiem" :) W każdym razie jest to prosty, ale potężny kawałek. Bardzo trafny problem, ponieważ wiele osób nie przekazuje swoich uczuć. Zgadzam się, że dobrze puszczać te negatywne emocje.

    OdpowiedzUsuń
  16. Lovely words Natalia and so true. Sadness always makes us stronger in the end if we're willing to learn from it and remember that it will pass. Sharing the sadness and talking about it helps, it always lessens the load

    OdpowiedzUsuń
  17. Super, że wspomnialaś o telefonach tego typu. Dla niektórych to na pewno możliwość skorzystania z pomocy, która przyniesie poprawę. W dzisiejszych czasach ludzie, a zwłaszcza młodzi mają wiele problemów. Pozdrawiam i zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Interesujący post i bardzo prawdziwy! Fajnie ze poruszyłaś taki temat!

    OdpowiedzUsuń
  19. Naprawdę mądry post! Dobrze, że piszesz o takich rzeczach. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Każda historia jest inna. Ma inny początek i inne zakończenie. Jednak jak sama powiedziałaś, takimi słowami możemy pomóc drugiemu człowiekowi, by napisał druga historię. O wiele piękniejszą

    OdpowiedzUsuń
  21. trafiłaś w samo sedno, zaczęło się o związku i jakbyś to kierowała do mnie, świetny post i przesłanie!
    zapraszam do mnie-KLIK

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie zgadzam się z twoim zdaniem. Emocje nie są takie proste, żeby je od razu stłamsić, albo powiedzieć holahola ja cie nie chce - a tak je odbieram przez twój post.
    Ty może i jesteś teraz szczęśliwa, ale dla niektórych prawda wygląda inaczej i po zerwaniu z tym przykładowym chłopakiem, ich losy mogą toczyć się coraz gorzej, aż do końca życia - jakkolwiek się ono zakończy. Jeśli już coś faktycznie nas dotknie, to nie "wypłaczemy się w poduszkę" i pójdziemy dalej. To będzie się ciągnąć, aż nasza psychika znajdzie nowy problem, może znajdzie rozwiązanie, a może nigdy się z tym nie pożegna. Tak samo co do tej depresji, o której powiedziałaś. Nie wiem czy miało być to ujęte w cudzysłowie, czy dosłownie odbierane - ale depresja już zostaje do końca i nie wyleczysz się z niej, może się poukładać w twoim życiu, może się polepszyć, ale to nie jest coś czego się pozbędziesz - polecam różne artykuły na ten temat.
    Niemniej jednak to bardzo dobrze, że starasz się pocieszać innych na blogu i na pewno nikomu taki post niczego nie popsuje, a może akurat pomoże.
    Buzi ;*
    qzki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. I translated this and hopefully I got it correct. It is always great to talk about it rather than suffering in silence.

    OdpowiedzUsuń
  24. ja póki co wyczerpałam limit nieszczęścia. i odkad mam faceta i dziecko to się usmiecham :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Przecudowny post. Jedni mają silniejsza psychikę, a inni jej praktycznie nie mają i wszystko biorę do siebie. Dobrze że podalas numery, czasem fajnie wygadać się obcym osobom. Ja od roku jestem szczęśliwa, dopiero zauważyłam jak to jest się uśmiechać i mieć do tego powod! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Trafiłaś w sedno. Bardzo mądre słowa. Na pewno wiele osób skorzysta z podanych nr. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. You've given us all a lot to think about when it comes to phones. Thanks for sharing your personal experience and giving us a glimpse into your life. :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetny post kochana, bardzo mądry i dający do myślenia! Sądzę że gdy zauważamy problem najlepiej skontaktować się ze specjalistą, to najlepsza opcja wyjścia z problemu :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Czasem człowiek jest już tak słaby, doświadczony, na kolanach z ogromnym krzyżem na barkach, że już mu jest wszytko jedno.. jest tylko puste, zmęczone ciało, pozbawione uczuć, sił i duszy.. I nawet leki przeciwdepresyjne na nic się już nie zdają.. I mimo prób wstania, może się już tylko czołgać, a skończyć nie pozwala honor. Piękny tekst :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ale super post! Bardzo motywuje :))
    Pozdrawiam kochana! :*

    OdpowiedzUsuń
  31. Po pierwsze, to ja nie lubię podziału na emocje dobre i złe. Wszystkie są dobre, wszystkie są konieczne - to sposoby radzenia sobie z nimi są negatywne.
    Po drugie, uważam, że nie zawsze jest tak łatwo poradzić sobie ze złymi przeżyciami. Nie raz doświadczamy tak dużej traumy, że nie potrafimy (i chcemy) dalej żyć. Nie mówię broń Boże, że samobójstwo jest rozwiązaniem. Ale biorą pod uwagę fakt, że w Polsce wciąż góruje przeświadczenie, że "kto chodzi do psychologa, ten jest wariat" jestem w stanie zrozumieć dlatego nie wszyscy szukają pomocy.

    OdpowiedzUsuń

⁕ Dziękuję za każdy szczery komentarz - to on motywuje do dalszej pracy
⁕ Jeśli podobają Ci się moje wpisy to zostań na dłużej. Każdy nowy obserwator wywołuje uśmiech na mojej twarzy.