Ty kontra postanowienia noworoczne.

grudnia 31, 2016 annnathalie 62 Comments

Rok dwa tysiące szes­na­sty dobiegł końca. Nim się obej­rzymy świę­to­wa­li­śmy  już nowy rok. Wraz z jego nadej­ściem w naszej gło­wie poja­wiają się nowo­roczne posta­no­wie­nia bądź plany. Zatrzy­maj się prosze teraz na chwilę. Zasta­nów się czy udało Ci się zre­ali­zo­wać choć jedno posta­no­wie­nie z Two­jej listy. Jeśli tak to świet­nie, a jeśli nie trudno. Pew­nie zasta­na­wiasz się do czego zmie­rzam…
W dzi­siej­szych cza­sach jeste­śmy bar­dzo zabie­gani. Nie przy­wią­zu­jemy uwagi do waż­nych rze­czy. Mało osób wywią­zuje się z posta­no­wień, które zapla­no­wali na te dwa­na­ście mie­sięcy. Jak myślisz co jest tego przy­czyną? Sta­wia­nie sobie zbyt wysoko poprzeczki, mało rze­czywiste cele, brak chęci i moty­wa­cji? Jeśli mie­rzymy zbyt wysoko to raczej nie doj­dzie to do skutku. Możemy pró­bo­wać ale prę­dzej czy póź­niej sta­niemy na prze­gra­nej linii. Chyba, że będziemy sto­so­wać metodę małych kro­ków. 
Można podejść do tego zupeł­nie ina­czej. Każ­dego mie­siąca wyznacz sobie małe zda­nie które będziesz w sta­nie wyko­nać. Coś dosłow­nie drob­nego. Po jego wyko­na­niu nagra­dzaj sama sie­bie. Na przy­kład kup sobie jakiś naszyj­nik, obej­rzyj dobry film. Zre­lak­suj się jeśli nie masz na to czasu w ciągu mie­siąca.
"Nau­czy­łem się, że suk­ces powi­nien być mie­rzony nie tyle pozy­cją, jaką się osią­gnęło w życiu, ile prze­szko­dami, jakie się poko­nało w dąże­niu do suk­cesu”. Booker T. Washing­ton. Pamię­taj, że w życiu nie jest łatwo. Nie wszystko przy­cho­dzi od razu tego samego dnia. O tej samej godzi­nie. Naj­pierw trzeba się tro­chę namę­czyć żeby osią­gnąć to co chcemy. Trzeba poko­nać swoje sła­bo­ści lęki, nie przej­mo­wać się zda­niem innych ludzi. Wiem, że cza­sami jest to trudne. Nie pozwól żeby zda­nie Two­ich zna­jo­mych, bli­skich, zawa­żyło o Twoim życiu. Ono jest tylko jedno.

62 komentarze:

  1. ja dziś (właśnie teraz) tworzę sumiennie listę celów na ten rok, które chcę by były wypełnione. Nie ważne kiedy, ważne by do końca tego roku jak największą ilość z nich spełnić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi udało się osiągnąć zeszłoroczne postanowienia :) Mam nadzieje, że 2017 również będzie owocny!

    OdpowiedzUsuń
  3. No właśnie Kochana, tak jak powiedziałaś- najpierw trzeba się trochę nameczyc, by osiągnąć to, co chcemy :)
    I nie zapominaj o tym zdaniu nigdy!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja już stworzyłam swoje postanowienia noworoczne. Zeszłoroczne prawie w całości spełniłam i mam nadzieję, że te również.

    Pozdrawiam kochana :* glamcia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. To jest chyba już w modzie coroczne postanowienie, które później i tak nie dopełniamy, chociaż większość. Mi się udało w połowie jedno z moich kilku postanowień spełnić, więc nawet nie tak źle.

    julia-skorupka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja pierwszy raz nie stawiam sobie konkretnych celi, chcę cały czas stawać się lepsza i być szczęśliwa, bo to najważniejsze. Ale mam nadzieję, że Ty dasz radę! Szczęśliwego Nowego Roku!
    dusiiiak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Dokładnie - małymi kroczkami prosto do celu :)

    Pozdrawiam ;)
    Tak Po Prostu BLOG [klik]
    Dziękuję za odwiedziny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sądzę, że stawianie sobie małych celi powinno być małymi kroczkami dla tego głównego celu - dla nas najważniejszego!
    http://lolqienjoy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Powinniśmy powoli dochodzić do celu i spełniać stopniowo nasze marzenia. Większość z nich jest do spełnienia, wystarczy tylko CHCIEĆ je spełnić i chociaż trochę wysilić.

    Obserwuję i zapraszam do mnie :)
    http://sarowly.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj ja też postanowiłam sobie kilka rzeczy i sama jestem ciekawa, czy uda mi się ich dotrzymać, czy znowu przegram sama ze sobą.

    OdpowiedzUsuń
  11. wydaje mi się, że stawiani sobie celi w stylu w tym roku schudnę itp jest bez sensu. Ja nie robię żadnych postanowień, może poza takimi, że chcę być szczęśliwy i wierny swoim zasadom.

    OdpowiedzUsuń
  12. Też właśnie wolę sobie stawiać małe cele np co miesiąc niż raz w roku, ponieważ przez rok może się wiele zmienić. Świetny post

    OdpowiedzUsuń
  13. Twój post dał mi dużo do myslenia, teraz musze postawic sobie jakis cel i dążyć do jego realizacji małymi kroczkami

    OdpowiedzUsuń
  14. Powoli do celu! To najważniejsze! Ważne żeby stawiać sobie jakies cele i dochodzić do nich powolutku!
    nsztegner.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Trzeci akapit jest fantastycznie napisany! Bije od niego motywacją :) Zaobserwowałam :)

    http://justynaksiazek.blogspot.com/
    LINK DO KANAŁU

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja osobiście nie mam postanowień noworocznych. Jeśli chcę coś zmienić to robię to od razu, a nie czekam na specjalne okazje. Uważam właśnie, że często przegrywamy z postanowieniami, właśnie gdyż od razu mówimy ,,Będę fit, będę codziennie ćwiczył i jadł same zdrowe produkty''. Tak jak napisałaś trzeba to robić powoli. Bardzo mądrze napisane

    https://patutka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Zgadzam sie, brak czasu często zabija większość postanowień, których jesteśmy pewni :) Osobiście mam nadzieje, ze uda mi sie w tym roku zrealizować wszystko, co postanowiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Też mam całą listę tego, co chcę zrobić, ale nie na 12 miesięcy, tylko na 8. 4 miesiące zostawiam na nieprzewidziane zadania, które z pewnością się pojawią i na które będę musiała poświęcić swój czas.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja uważam, że głównym błędem jest obieranie pewnych haseł, jak postanowień i kompletny brak planu ich realizacji. Np. w tym roku schudnę, albo rzucę palenie. Zamiast np. kupię karnet na fitness i minimum 2 razy w tygodniu będę ćwiczyć. Trzeba znaleźć coś konkretnego, co nie wymaga całej masy czynności i rozłożyć to na małe etapy. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Na każdego działa co innego :) Warto wyznaczać sobie cele, bo bez nich skąd człowiek ma wiedzieć, do czego dąży? Lista postanowień, do której nawet się nie zagląda, nic nie daje, to naturalne - ale fajnie jest pomyśleć, czego tak naprawdę się pragnie.
    Dobrego 2017!

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja w plannerze mam podział na cele zimowe, wiosenne, letnie i jesienne ;-) Tworzę sobie listę drobnych rzeczy, które w danej porze roku chcę osiągnąć! Mam też te większe cele i liczę, że uda się je zrealizowac :)

    OdpowiedzUsuń
  22. jestem zwolennikiem stosowania metody małych kroków ;)wyznaczam sobie jakiś cel, ale staram się przeanalizować i zaplanować, co muszę zrobić po drodze, aby to osiągnąć :) i etapami wdrażam w życie :)
    pozdrawiam
    http://zyciejakpomarancze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Prawda, aby coś osiągnąć, najlepszą drogą jest stosowanie metody małych kroków. Myślę jednak, że satysfakcja i poczucie spełnienia są lepszą nagrodą niż rzeczy materialne. Mała uwaga, rób korektę i poprawiaj błędy i literówki w tekście.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Dla mnie Nowy Rok nie wiąże się z nowymi postanowieniami - raczej trzymam się celów długoterminowych. Jedynie co jakiś czas je weryfikuję i sprawdzam, czy jestem na dobrej drodze. Pomaga także słowo - drogowskaz, dzięki któremu wiem, w jakim stylu i w jakim duchu chcę działać. Teraz realizuję swoje zadania z hasłem "odwaga" z tyłu głowy - poczytaj, może Cię zainteresuje ta metoda: http://www.sarniezycie.pl/jedno-slowo-3-podejscia/

    OdpowiedzUsuń
  25. bardzo ciekawy pomysł na to aby kazdego miesiąca wyznaczać mały cel ;) może wtedy przyjdzie mi wszystko łatwiej ;P.

    OdpowiedzUsuń
  26. W tym roku postanowiłam sobie, że spęłnie swoje postanowienia i mam nadzieję, że mi się uda!

    OdpowiedzUsuń
  27. Dla mnie postanowienia noworoczne nie maja sensu, bo jesli cos chcemy osiagnac to ruszamy 4 litery w chwili myslenia, a 1 stycznia nie zrobi tego za nas magicznie...

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo dobrze opisane! Zdjęcia również świetne!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  29. Zgadzam się w stu procentach. Za wiele od siebie wymagamy i potem porzucamy plany, a wystarczy porozbijać wszystko na małe kroczki i nie liczyć na to, że spotkamy słotą rybkę. Jak czegoś chcemy, to trzeba na to zapracować... Ale jak się uda, to dopiero jest satysfakcja :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja nie bawię się w postanowienia na nowy rok. A jak coś mi się nie uda poddaje się w tym - więc nie chcę żadnych postanowień :)
    Pozdrawiam, Weronika
    xoxo
    OFFICIAL blog of Weronika

    OdpowiedzUsuń
  31. Całkowicie popieram. Ludzie piszą postanowienia, bo jest to modne w ów czasie, tak, jak słuchanie piosenek świątecznych, ale, gdy przyjdzie taki czas - rzucą postanowienia w kąt, ponieważ przyjdzie pokusa, dzięki której złamią się i nie wytrzymają. Najlepsza jest metoda małych kroczków, o której mówiłaś albo zupełne porzucenie postanowień. Albo jest się zdyscyplinowanym, albo nie.
    Świetny post :)
    http://zaczytanaaax.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie robię postanowień, wyznaczam cele i pielęgnuję nawyki :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Krótko, zwięźle i na temat, super! ^^

    OdpowiedzUsuń
  34. Całkowicie popieram. Znam wiele osób, które na początku roku wypiszą wiele postanowień, a już kilka miesięcy później nawet nie pamiętają o tym co postanowili. Ja co roku stosuję metodę małych kroczków :)
    hello-alexa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetny pomysł z małymi celami raz na miesiąc, podoba mi się! Tym bardziej, że nie jestem zwolenniczką postanowień noworocznych - ja nazywam to planami, ale wszystko organizuję sobie na luzie. Nie chcę robić rzeczy na żadnej "spinie" bo wtedy nigdy nie wychodzi i ja nie mam z tego radości..
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja w poprzednim roku miałam kilka, naprawdę drobnych prostych celów, w styczniu wytrwale do nich dazylam ale wraz z nadejściem lutego moja motywacja zniknęła a ja się poddalam.
    W tym roku chce, aby było inaczej, tak jak to napisalas - wyznaczylam sobie male kroki i realne cele, aby tym razem się udało i nie brakło mi chęci ;)

    BY-KAYLA-BLOGSPOT.COM-KLIK

    OdpowiedzUsuń
  37. Na mnie postanowienia niestety nie działają.Nie mam żadnej listy itp, ponieważ żyję chwilą i raczej na spontanie.Owszem, często planuję .. Ale planowanie a postanowienia, to też zupełnie inna sprawa.
    CUDOWNE ZDJĘCIA!
    Pozdrawiam :)
    ipstryk26.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. właśnie dlatego w tym roku nie mam jakiś większych postanowień xD

    /MAGSAILE/

    OdpowiedzUsuń
  39. Moje postanowienia na ten rok są takie same, jak i te wymyślone rok wcześniej. Może tym razem uda się je spełnić... ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  40. przez te lata nauczyłam się by swoje cele realizować na bieżąco, dlatego też nie robie sobie postanowień noworocznych :) co mi przyjdzie do głowy, to po prostu działam w takim kierunku, by je zrealizować, a robie sobie list co zrobić na przyszłe 12 miesięcy mnie przerasta :) czasami lepiej wybrac sobie dwa trzy cele i się skupiać na nich, niż wymyślać sobie mnóstwo

    http://dressupwithpatt.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  41. świetny post, bardzo mi się podoba jak ty to napisałaś taką pasują do bloga, ale noworoczne po stanowienia mam jedno takie wyjątkowe. I dziękuje ze mi to uświadomiłaś że najlepiej zrobić listę bo potem nie wiesz czego chcesz od życia i czy chcesz iść dalej... Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Nigdy nie robię żadnych postanowień noworocznych. Mam przekorną naturę, jeśli ktoś mi coś karze - nawet ja samej sobie, to na pewno nic z tego nie będzie ;) Cele realizuje spontanicznie i jest mi z tym bardzo dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  43. Dlatego ja nic sobie nie postanowiłam, co będzie to będzie. :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Dokładnie tak jak napisałaś - by coś osiągnąć, trzeba włożyć w to wysiłek i trochę się pomęczyć :) Dlatego nie koncentruję się na postanowieniach, a po prostu stawiam sobie cele i ciężko na to pracuję. To dlatego między innymi rok 2016 był moim najlepszym :)
    Pozdrawiam :*
    Lina Nastya
    lina-nastya.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja swoje postanowienia napisałam po większym zastanowieniu i mam nadzieję, że je zrealizuję. :)
    http://justlittlewhiner.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  46. Nie mam postanowień na nowy rok. Realizuję wszystko od razu. Nie czekam do poniedziałku jutra, nowego roku itd. :) http://main-drag.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  47. Bardzo ciekawy post oraz blog!
    Mam nadzieję, że zrealizuję wszystkie swoje postanowienia haha :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Jaki cudowny motywujący post. Masz rację stawianie sobie zbyt wysoko poprzeczki doprowadzi nas do...niczego. Każdy ma jakieś swoje postanowienia ja zamierzam swoje spełnić nie są one zbyt wielkie, ale zawsze coś i tego samego życze tobie

    OdpowiedzUsuń
  49. Nie robię postanowień noworocznych, bo staram się stawiać cele na bieżąco i je realizować. Te noworoczne są jakieś sztuczne dla mnie. Ale zależy jak co komu pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  50. No i to jest pomysł na świetne rezultaty realizacji obietnic przez cały rok. Zresztą łatwiej się zmobilizować i trudniej zniechęcić. Zastosuję ten pomysł w tym roku, zobaczymy co się uda. Podejrzewam, ze większość z postanowień zakończę sukcesem! Dzięki za podpowiedź!

    OdpowiedzUsuń
  51. Ja w tym roku mam sporą listę, ale mam nadzieję, że choć połowa z niej zostanie spełniona. :) Powodzenia ! :*

    http://stylistfashioon.pl/?p=94

    OdpowiedzUsuń
  52. A ja zawsze mam konkretne postanowienia do spełnienia których dążę przez cały rok ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. Styczeń to świeny moment na to by wziąć się za siebie i zrobić dużo w nowym roku. ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. Ja nigdy nie robie sobie postanowień noworocznych jeżeli chce coś zrobić-wykonuje to odrazu, nie czekam do nowego roku. 😉

    OdpowiedzUsuń
  55. Właśnie! Metoda małych kroków do klucz do sukcesu. Kiedy stawiamy sobie wygórowane oczekiwania, szybko tracimy zapał :)

    Pozdrawiam i zapraszam! :)
    b-saandra.blospot.com

    OdpowiedzUsuń
  56. Nie mam postanowień bo i tak się ich nie trzymam nigdy. :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Niektóre postanowienia się spełniają :D
    http://treamicii.blogspot.com/2017/01/podsumowanie-roku-2016.html

    OdpowiedzUsuń
  58. Najlepsza jest metoda małych kroków. Do wszystkiego dochodzimy ciężką pracą i staraniem,niestety nie ma nic za darmo lecz osiągnięty cel po długim wysiłku cieszy najbardziej!
    Obserwuję
    shizuko-ai.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  59. Ja robię postanowienia i co roku udaje mi się spełnić chociaż część z nich :) Ciekawy pomysł na post :))

    OdpowiedzUsuń
  60. Co roku tak mam wlasnie, ze planuje sobie cos, a potem w polowie roku juz nie pamietam o tym postanowieniu, badz traci dla mnie waznosc. Sprobuje skorzystac z Twojej rady planowania konkretnych celow miesiecznych, moze w ten sposob uda mi sie cos osiagnac :)

    kajaspelniamarzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  61. To już drugi rok, gdy tworze swoje postanowienia noworoczne. Jeśli mam być szczery wykonałem swoje z poprzedniego roku w 80% mam nadzieje, żę w tym roku bedzie 110% wszystko w naszych rękach.

    http://badz-lepszym-kazdego-dnia.blogspot.com/2016/12/postanowienia-noworoczne.html tutaj opisuje swój sposob na wyznaczanie postanowień

    Pozdrawiam :)
    Zostaje na dłużej dobrze piszesz

    OdpowiedzUsuń
  62. fajny blog zostaje na dłużej :)) Miło się czyta ♥

    OdpowiedzUsuń

⁕ Dziękuję za każdy szczery komentarz - to on motywuje do dalszej pracy
⁕ Jeśli podobają Ci się moje wpisy to zostań na dłużej. Każdy nowy obserwator wywołuje uśmiech na mojej twarzy.