Miejsca ktore pooga ci przygotowac sie do matury kontra maj

„Co my wiemy, to tylko kropelka. Czego nie wiemy, to cały ocean.”  Isaac Newton. Myślę, że ten cytat doskonale pasuje do większej części maturzystów. Niestety bądź może właśnie stety zostały niecałe trzy miesiące jak więc to wszystko ogarnąć? A  może przynajmniej się starać. W dzisiejszych czasach niestety dużo ludzi przesiaduje w domu przed komputerem , telefonem czy tabletem. Najczęściej marnujemy czas na media społecznościowe Można ten czas jednak pożytecznie spożytkować. Na youtube jest wiele kanałów, które z pewnością pomogą w mniejszym bądź większym stopniu.Być może niektóre z nich zaraz skojarzysz. 



"Życie jest tylko przechodnim półcieniem, nędznym aktorem, który swą rolę, przez parę godzin wygrawszy na scenie, w nicość przepada - powieścią idioty, głośną, wrzaskliwą a nic nie znaczącą..." Szekspir - Makbet . Ciężko się z tym cytatem nawet częściowo nie zgodzić prawda?


Nasze życie to wzloty i upadki.  Na jednym kanale możemy nauczyć się poprawnej polszczyzny. Na prawdę miło się słucha tych wszystkich ciekawostek. Autorka tego niezwykłego miejsca nagrała osiem miesięcy temu wskazówki jak się przygotować do matury ustnej z języka polskiego.O kim mowa?  Oczywiście o Paulinie z kanału:Mówiąc inaczej. (Jak się przygotować do matury ustnej z polskiego. Mówiąc Inaczej dla maturzystów, odc. 1 | Jak się przygotować do matury ustnej z polskiego. Mówiąc Inaczej dla maturzystów, odsłona. 2)



Jeśli chcesz się dowiedzieć jakie powinny być poprawne odpowiedzi na maturze próbnej na przykład z wydawnictwem nowa era z pomocą przyjdzie Ci Wiedza z wami.  Polonistka też  opowiada o poszczególnych lekturach.


lekturek.pl- krótko mówiąc tutaj znajdziesz streszczenia lektur z ciekawymi zdjęciami, cytatami z danej lektury. A co pisze o niej autor? "Nasz serwis oferuje streszczenia lektur w formie filmików. Szczegółowo przedstawione wydarzenia pozwolą Ci zrozumieć fabułę i poznać sylwetki bohaterów lektury. Ponadto znajdziesz tu życiorysy pisarzy oraz różne ciekawostki ze świata literatury. Mamy nadzieję, że nasze streszczenia pozwolą utrwalić wiedzę na temat lektury, a tych którzy jeszcze jej nie przeczytali - skutecznie do niej zachęcą."



"MATEMATYKA to nauka o liczbach, przestrzeni i granicy. Reszta jest tylko ich sprytną kombinacją". Marek Kordos. Nauki ścisłe to zmora dla wieli z nas. Jeśli chcemy nadrobić zaległości i przerobić zadania maturalne warto zerknąć na kanał Matemaks oraz Ogarnij matme 







"Be brave. Take risks. Nothing can substitute experience." Paulo Coelho. Przetłuszczając na polski: Bądź dzielny. Podejmuj ryzyko. Nic nie jest w stanie zastąpić doświadczenia.
 O sposobie na naukę angielskiego pisałam już w artykule maturzyści kontra maj - gdzie zebrałam wszystkie artykuły dotyczące nauki. Teraz wróćmy jednak do języka obcego. Jedyny kanał, który znam to Arlena Witt.Na poszczególnych filmikach oomawia jedne słówko i  podaje przykłady z filmów. Co pisze sama o sobie? "Uczę angielskiego od 70 lat, a mam 90, tylko tak świetnie się trzymam. Poza tym tweetuję, snapuję, instagramuję - wszędzie jako @wittamina. Łatwiej powiedzieć, czego nie robię. O, już wiem! Nie hejtuję i nie palę papierosów. Polecam ten styl życia." Na swoim instagramie codziennie dodaje jedno słówko. Wzięła udział w filmiku Nauka ANGIELSKIEGO z Arleną Witt - WNOP #110.



"Każde miejsce leży tam, gdzie jest, od czasu kiedy pierwszy raz tam trafiło. To się nazywa geografia." Terry Pratchett, Trzy wiedźmy. Całkiem spora ilość uczelni bierze pod uwagę geografię jako przedmiot punktowany. Doszłam do wniosku, że tutaj warto o nim wspomnieć. Można by było o niej pisać bez końca. Dlatego postanowiłam  podrzucić moim zdaniem wartościowe materiały. Niestety na ten moment nie ma takiego kanału, który w stu procentach jest skupiony na geografii. 
Stolice Europy
Jak posługiwać się mapą?
Działalność lądolodu i jego wpływ na rzeźbę terenu w Polsce
Jak policzyć czas słoneczny?

Ty kontra ucieczka

"Nie można uciec od samego siebie, przenosząc się z miejsca na miejsce."– Ernest Hemingway.Zastanówcie się chwilę przed czym ostatnio zechciało Wam się uciec. Zrobiliście ten krok świadomie, a może nie? Przecież nasze życie to tylko ulotne chwile, kilka dróg i trudno wybrać tę właściwą.Uczymy się ma błędach, a może to właśnie od nich próbujemy uciec?

Można przecież uciekać na milion sposobów. Pierwsze co w tej chwili przychodzi mi do głowy to wymówki. Przecież zawsze się coś znajdzie aby nie ruszyć swoich ładnych czterech liter zamiast zrobić to co chcemy bądź powinniśmy. I cieszyć się z naszych małych sukcesów. Wolimy zamiast tego narzekać i udawać kogoś silniejszego  niż w rzeczywistości jesteśmy? Jednak w środku coś zżera nas od środka. I nie pozwala zrobić tego być może decydującego kroku.Warto też wspomnieć, że to również my sami prowokujemy siebie do ucieczki czy też utraty światełka w tunelu. Dożo młodych ludzi, ale nie tylko mówi, że  nie akceptują swojego odbicia w lustrze czy często zakładają odpowiednią maskę do danej sytuacji. Część z nich na pewno do tego się nie przyzna. Od pewnego czasu robią to automatycznie i nie zwracają na to uwagi.
W dobie dzisiejszego internetu często widzimy idealne zdjęcia  na portalach społecznościowych.  Chociaż można też znaleźć nazwijmy to motywujące treści. I nie mam tu na myśli wprowadzenia do swojego życia zdrowego odżywiania na zasadzie: "To jest przecież modne i ja muszę zacząć coś zmieniać, chociaż wcale tego nie chce". 


 Właśnie oglądając powyższy materiał z kanału Reżyser Życie zdecydowałam się poruszyć ten temat, już po raz ostatni w tym roku. Zobaczcie te kobiety akceptują siebie. Starajmy się w przyszłym roku zdecydowanie mniej uciekać. Wiem, że jest to bardzo trudne. Warto jednak pamiętać, że bez ciężkiej pracy i silnej woli niczego nie osiągniemy. Ucieczka niczego nam nie ułatwi może zaszkodzić.

Odwaga kontra przyszłość, czyli rok bloga

"Ludzie czytają i często także znajdują w sobie odwagę, aby pisać. Bo pisanie zawsze wymaga odwagi. Poddać ocenie innych swoje teksty, napisać je lub wyciągnąć z ukrycia, "z szuflady", to odwaga poddania się ocenie innych."Janusz Leon Wiśniewski – Martyna Te trzy zdania opisują cały miniony rok bloga. Co prawda nigdy nie zdarzyło mi się publikować tekstów, które gdzieś wcześniej napisałam. Chociaż zdarzyło mi się nie raz pisać coś na zapas w wolnej chwili. Czy żałuję tych wszystkich dni i kilka wcześniejszych prób blogowania? Oczywiście, że nie. Bez prób i błędów nie ma przecież niczego. W ciągu tego całego okresu zmieniałam się ja, a razem mój internetowy kawałek świata. Z każdym artykułem nabierałam większej pewności siebie. Chociaż zdarzało mi się słyszeć, że to co robię nie jest pasją - tylko marnowaniem czasu. Gdyby nie to nie wiedziałabym w którą stronę mam podążać dalej i z pewnością podjęłabym pochopną decyzje. Dlatego warto czasami robić to na co ma się ochotę.


W ciągu tych dwunastu miesięcy jeden artykuł zrobił największą furorę. I co ciekawe był opublikowany na samym początku tej przygody. Na blogu pojawił się  19 grudnia, a bloga założyłam 2 listopada. Pod nim również zgromadziło się wiele różnych opinii, a nawet refleksji.  Co mnie przerosło pozytywnym znaczeniu tego słowa. Jeśli chcesz w dalszym ciągu możesz go przeczytać -  Oczekiwania kontra dorosłe życie.
W życiu każdego z nas zdarza się taki okres kiedy wahamy się podjąć kolejne kroki. Jednak nie chcemy przecież tracić tych wspaniałych dni naszego życia. Być może jeszcze takie nie są, ale wystarczy tylko odrobinę się wysilić - znaleźć odpowiedź "Czasami po prostu trzeba być odważnym. Trzeba być silnym. Czasami nie można ulegać czarnym myślom. Trzeba pokonać te diabły, które wpychają się do twojej głowy i próbują wzbudzić paniczny strach. Przesz naprzód, krok za krokiem, z nadzieją, że nawet jeśli się cofniesz, to tylko trochę, tak że kiedy znowu ruszysz przed siebie, szybko nadrobisz zaległości. " John Marsden – W pułapce nocy. Myślę, że ten cytat pokazuje więcej, niż sama mogłaby napisać.  Tak ciężko  ułożyć słowa z rozsypanych liter i stworzyć coś wartościowego. I pokierować się w odpowiednią ścieżkę.Wybaczcie, ale ja już dziś uciekam. Następnym razem pojawię się tutaj jako dwudziestolatka.

Przyjęcie kontra sukienka

"Tancredi ruszył w jej kierunku. Podszedł bardzo blisko. Stanął milimetr od niej. Nic nie powiedział. Dochodził ich tylko szum morza i zapach otaczającej przyrody. W końcu wyszeptał jej do ucha: - Miałem nadzieję, że włożysz właśnie tę." Federico Moccia – Mężczyzna, którego nie chciała pokochać. Każda kobieta lubi założyć sukienkę i chce czuć się w niejdobrze, a może nawet wyjątkowo?.


Co prawda mam już sukienkę na zbliżającą się okazję. Jednak jak każda kobieta lubię usiąść z kubkiem gorącej herbaty i poprzeglądać oferty różnych sklepów. Od dłuższego czasu mam bzika na punkcie koronki. I staram się za każdym razem ją jakoś przemycić. Na pewno nie zabraknie jej również w tym artykule.

Zalando gromadzi sporo różnych marek. Dlatego też każda kobieta znajdzie coś dla siebie. Nie oszukujmy jest na prawdę w czym wybierać. Ja już nie raz przepadłam na jakieś półtorej godziny. Obecnie są tam teraz obniżki cenowe.
Jeśli chcesz poznać szczegóły dotyczące sukienki wystarczy kliknąć na zdjęcie.






Mohito ma nieco mniejszy asortyment, ale też jest w czym wybierać. Jednak istnieje możliwość zakupu sukieneczki w wersji mini.






Cztery kółka kontra studniówka

Przez całe swoje życie zwiedzam świat na czterech kółkach. Po tych dwudziestu latach jest to dla mnie czymś całkowicie normalnym. Z każdym dniem coraz bliżej do matury i studniówki. Pewnie zastanawiasz się teraz czy mimo wszystko z powodu istniejących stereotypów zrezygnuję z tego rodzaju imprezy. Czy długo zwlekałam z podjęciem tej ostatecznej decyzji?


Na świecie żyją różni ludzie, którzy jak wiadomo mają różne spojrzenia na świat. Jedni uważają, że osoba niepełnosprawna powinna ograniczać się do takiego samego środowiska. Drudzy uważają jednak, że każdy jest przecież inny i jest to całkowicie czymś normalnym. Osoba na wózku nie różni się przecież niczym. Faktycznie towarzyszą jej cztery kółka u boku, ale stanowi to jej dodatek. Nie skreśla to przecież jej na samym starcie. A po której stronie stoję ja? Kilka lat temu nie zdecydowałam się stanąć po żadnej stronie. Z perspektywy czasu i swoich pewnych doświadczeń mogę z uśmiecham na twarzy powiedzieć, że moje miejsce jest po drogiej stronie. Jestem pewna siebie i swojego zdania. Nie idę na swoją studniówkę na zasadzie, że wszyscy idą to ja też muszę. Idę, bo sama tego chcę i znam swoją wartość. Nie muszę się ukrywać. I ani razu przez myśl mi nie przeszło, żeby może jednak zrezygnować z tego dnia i zostać w domu.
Pomijając wózek mogę włożyć seksowną sukienkę i czuć się w niej dobrze. Mam bzika na punkcie czerni i koronki, ale tym razem z niej zrezygnowałam. Dobiorę do tego buty i dodatki. Oczywiście nie wyobrażam siebie tego dnia bez makijażu i fryzury. Dostrzegasz w tym wszystkim gdzieś tę inność?


Maturzyści kontra maj

"To dziwne, ale kiedy człowiek się czegoś boi i oddałby wszystko, byle tylko spowolnić upływ czasu, czas ma okropny zwyczaj przyspieszania swego biegu. "Joanne Kathleen Rowling – Harry Potter i Czara Ognia. Pamiętasz ten dzień kiedy po raz pierwszy weszłaś do szkoły. Jestem pewna, że Towarzyszył Ci stres, zawsze tak jest przy nowym doświadczeniem. Lata mijały, a w tym roku masz tzw. egzamin dojrzałości. Dla mnie najszybciej mijały (i w dalszym ciągu mijają) dni w szkole średniej. A perspektywy w okresie wakacyjnym zmieniały się przynajmniej dwa razy.


Trzeba się wreszcie wziąć za naukę, szczególnie na tych przedmiotach, które są nam potrzebne. Tak wiem materiału jest sporo - doskonale Cię rozumiem,Warto jednak podjąć się tego wyzwania, ponieważ od tego zależy co będzie dalej. Nic nie tracisz możesz tylko zdobyć przepustkę na wymarzone studia. Jestem pewna, że z pewnością coś wybrałaś. Masz plan A jak i B? Świetnie, to tak jak ja. Teraz warto się zastanowić nad planem działania do tego ważnego miesiąca. Na moim blogu pojawiło się tutaj kilka postów o tym, jak opanować ważny materiał.

Ty kontra ważny egzamin - znajdziesz tutaj rady jak dobrze poradzić sobie z egzaminem zawodowym i maturą! Te wskazówki wykorzystywałam ucząc się do T11. Praktycznie poświęcałam czas codziennie, ale w przyjemny i dosyć szybki sposób.


Ty kontra samodzielna nauka angielskiego w wakacje - wiem, że nie każdemu chciało się "marnować" czas na naukę w wakacje. Oprócz tradycyjnego sposobu nauki jeżyka obcego  w tym poście wspominam o pewnej aplikacji dzięki, której możemy poznawać nowe osoby, a tym samym poznawać nowe słówka.

Podsumowanie lata kontra cztery kółka

Trzeba mieć motywację, żeby dobrze wykorzystać dobry moment.  Lato jest właśnie idealnym momentem. Zaraz z pewnością nasunie Ci się pytanie dlaczego. Odpowiedź jest prosta dzień jest dłuższy, pogoda też w jakimś stopniu nam w tym pomaga.  Jest jak i było wiele możliwości, by móc zmienić swoje życie na przestrzeni tych kilku miesięcy. Czy te wakacje były na swój sposób wyjątkowe? Mam nadzieję, że tak. Często bywa tak, że zmiany nie przychodzą, kiedy ich bardzo chcemy. Czasami pojawiają się z nienacka i zmieniają coś w naszym życiu. W tym roku odnalazłam cel, do którego zaczęłam dążyć. I będę za każdym razem coraz bliżej tego, co chcę osiągnąć. W pewnych sytuacjach trzeba wyrzucić ze swojego słownika „stracony czas”. Szczególnie jeśli robi się coś dla siebie i bliskich.

Na co dzień poruszam się na czterech kółkach. One stanowią jedynie dodatek to tak jak element biżuterii. To prawda, że poniekąd stanowi to dla mnie ograniczenie. Mimo wszystko nie zabiera mi radości z życia. Mam przeszkody, które lepiej bądź gorzej udaje mi się w jakiś sposób pokonać. Czasami widzę to, czego inni nie są w stanie dostrzec albo nie doceniają tego, co mają.  Najczęściej doceniamy coś po stracie, a wtedy jest już za późno.


Pewnie stwierdzisz, że wakacje w górach dla dwudziestolatki, która porusza się na czterech kółkach to szalony pomysł.  Przecież nie będzie mogła czerpać tej radości ze wspinania się na góry. Jestem pewna, że gdybym mogła to zrobić i tak nie starczyłoby mi na to odwagi. Mogłam za to spojrzeć na to wszystko z innej perspektywy. Podziwiałam piękny krajobraz gór i okoliczne miejscowości.

Jeśli masz czas i ochotę możesz zagłosować na mnie (ten post) w konkursie`na stronie kik`a.. Musisz podać tylko swój adres e-mail, a następnie go potwierdzić.

Książka kontra czytelnik: "Zły Romeo " Leisa Rayven

„Nie da się odnaleźć miłości, tam, gdzie jej nie ma, ani ukryć jej tam, gdzie jest naprawdę istnieje." Leisa Rayven – Zły Romeo Czy ta prawdziwa miłość potrafi przetrwać największą burzę? Odpowiedz znajdziesz właśnie w tej fantastycznej powieści. Przed przeczytaniem jednak byłam do niej nieco zmieszana. Pewnie zaraz spytacie dlaczego? Opis  nawiązujący do dawnej sztuki Romea i Julii. To przecież już było i prawie każdy oglądał tę sztukę. Znamy przecież jej zakończenie prawda? Czego to ludzie nie wymyślą. - pomyślałam. W dodatku okładka jest bardzo prosta z bardzo dobrze widniejącym napisem.
Zły człowiek to taki, który rani i nie jest tego w danej chwili zawsze świadomy. Twierdzi, że wie co jest najlepsze dla niego i znajomych. Choć każdy sam powinien decydować o swoich decyzjach.  Z drugiej jednak strony wcześniej ktoś taką osobę musiał tego nauczyć. I być może taka osoba chce uciec od otaczającego go świata. Oddać się pasji gdzie będzie czuł się jak ryba w wodzie. Gdzie będzie czuł tę swobodę i spełnienie. Obok Romea znajdziemy też dziewczynę, która chce spełnić swoje jedno z największych marzeń.  Decyduje się opuścić bliskich, którzy wspierają ją w tym wszystkim. Po przyjeździe jednak czuje się taka mała. Ma obawy, że jej szczęście nigdy już nie nastąpi.  Jeszcze nigdy nie miała chłopaka właściwie, boi się tego uczucia. Kiedy zdobywa się na pokazanie uczuć obiecuje, ze się w nim nie zakocha. Czy jest to tylko gra?
Książka skupia się na przeszłości oraz teraźniejszości w jednym rozdziale. Pozwala to na porównanie emocji, uczuć i przeżyć.  Autorka skupiła się na losach dwóch postaci. Połączyła dwie rzeczy pasję oraz pisarstwo. Przeprowadza czytelnika przez wachlarz emocji, trzyma w napięciu. Napisana została prostym językiem zrozumiałym dla każdego odbiorcy. W związku z tym czyta się ją szybko, ale w napięciu.  Z niecierpliwością czekam na drugą część, która ukarze się we wrześniu Pierwszą,  możecie zakupić na stronie księgarni aros w przystępnej cenie.

Ty kontra samodzielna nauka angielskiego w wakacje

Never lose hope - nigdy nie trać nadziei. Do czego jest nam potrzebna? W zasadzie do wszystkiego, ale teraz skupmy się na języku angielskim. Obie­cuję, że nie będzie nudno. Nie mam zamiaru uczyć Cie­bie języka angiel­skiego. Chce Ci pokazać jak uczyć się języka obcego samemu dla wła­snej satys­fak­cji, a nie dla napi­sa­nia kart­kówki bądź spraw­dzianu – z przy­musu, bo prze­cież trzeba to pozy­tyw­nie napi­sać. Takich osób, które robią to na tej zasa­dzie jest wiele. Ja też się znajduje w tej gru­pie osób. Jedna w życiu każ­dego z nas przyj­dzie taki moment, kiedy stwier­dzimy, że warto go znać. Może z nie­nacka trafi się jakaś oka­zja, która otworzy drogę do kariery? Taka szansa może się tra­fić, kiedy tego się nie spo­dzie­wasz.



Na samym początku warto się zasta­no­wić dla­czego chcesz się samo­dziel­nie nauczyć języka angiel­skiego. Zna­leźćcoś, co będzie Cię po pro­stu moty­wo­wać do nauki języka. Na przykład, kiedy opa­nu­jesz język wybierzesz się na wycieczkę do Anglii. Nie będziesz miała obaw, że sobie nie pora­dzisz. Prze­cież poro­zu­miesz się bezproblemu, jeślii dajmy na to się zgubisz. Czy nie mam racji? Jeśli jesteś w gim­na­zjum czy pierw­szej, dru­giej kla­sie liceum takie doświad­cze­nie pomoże Ci w szkole. Naj­bar­dziej jed­nak przyda się przy zda­wa­niu matury ust­nej czy pisem­nej. Nie będziesz się bała mówić w języku obcym. Prze­ła­ma­łaś pierw­sze lody na wycieczce przy zwie­dza­niu pięk­nej Anglii. Taki argu­ment myślę, że jest dobrym moto­ro­we­rem do dzia­ła­nia.




Następ­nie możesz chcieć pójść na głę­boką wodę. Ja tak zro­bi­łam i wła­ści­wie tego nie żałuję. Co należy teraz zro­bić? Prze­szpe­rać apli­ka­cje mobilne, pod kon­tem angiel­skich cza­tów. To one umoż­li­wią Ci kon­wer­sa­cję z ludźmi, któ­rzy też chcą nauczyć się angiel­skiego. Tak, więc łączy Was jeden cel. Masz mały wachlarz słow­nic­twa i boisz się, że nie podo­łasz? Mogę Ci powie­dzieć, że ja kilka tygo­dni temu mia­łam tak samo i jakoś pora­dzi­łam. Początki roz­mowy zawsze wyglą­dają prak­tycz­nie tak samo (tzw. Cześć – hello, how are you? – jak się masz? What your name? – jak masz na imię? How old are you? – ile masz lat? Where are you from? – skąd jesteś? Me too – ja też). Uwierz napi­szesz to naprawdę wiele razy i je zapa­mię­tasz. Sta­raj się zro­zu­mieć każde pyta­nie. Jeśli nie masz zie­lo­nego poję­cia co jego autor miał na myśli prze­tłu­macz zda­nie bądź wyraz, który spra­wia Ci pro­blem. Wiesz co chcesz odpowie­dzieć, ale nie wiesz jak to napi­sać? Sko­rzy­staj z tłu­ma­cza. Jestem pewna, że jakieś jedno słówko zosta­nie w Two­jej gło­wie z każ­dego zda­nia. Jeśli nie chcesz tra­cić czasu na szu­ka­nie dobrej apli­ka­cji to mogę śmiało pole­cić Chat to learn English Pro.



Do speł­nia­nia marze­nia jest potrzebna nie­stety nauka słó­wek. Tego nie jesteśmy w sta­nie omi­nąć sze­ro­kim łukiem. Mogę Cię pocieszyć, że tema­tyka słó­wek nie jest Ci z góry narzu­cona. To Ty samo­dziel­nie ją wybie­rasz. Ucz się stop­niowo, ale suk­ce­syw­nie na przy­kład 5 słówek dzien­nie. Następ­nego dnia kolejne pięć. Pow­tórz rów­nieżte, któ­rychh nauczy­łaś się wczo­raj. Masz pro­blem z odna­le­zie­niem ogrom­nej bazy słó­wek? Pozwól, że Ci to uła­twię. Przy­pad­kowo zna­la­złam stronę gdzie znaj­dują się wszyst­kie wyrazy z mojego pod­ręcz­nika .Kliknij, aby zapoznać się z szeroką listą słówek. Na tej stronie można również sprawdzić swoją wiedzę. Myślę, że jest to świetne rozwiązanie.

Każdy w ramach odpoczynku lubi sobie włą­czyć jakiś film na YouTube. Z przy­zwy­cza­je­nia pusz­czasz sobie coś z pol­skim lek­to­rem bądź napi­sami. Wiesz, że w tym przy­padku idziesz na łatwi­znę? Przy­znam Ci się do cze­goś – sama tak do tej pory postę­po­wa­łam. Masz problem z prze­ła­ma­niem się. Wiedz, że rozu­miem Cię w stu pro­cen­tach jed­nak trzeba na to jakoś zara­dzić. Zacz­nij oglą­dać jakieś pię­cio minu­towe vlogi. Niech zgadnę rozu­miesz tylko poje­dyn­cze słówka? Witaj w klu­bie. Jed­nak ten spo­sób nie jest bez­sen­sowny. W taki spo­sób osłuchasz się z języ­kiem. Jeśli jesteś gotowa włącz sobie nor­malny film. Jeśli nie skupiasz się tylko na pol­skich napi­sach oglą­da­jąc film to warto z nich sko­rzy­stać.

Ty kontra samorealizacja

Samorealizacja jest chyba jednym z ważnych elementów. Mogę być w błędzie. Każdy ma przecież do tego prawo. Jednak jeśli nie dążymy do swoich celów.to gdzieś tam w środku przestajemy być sobą. Zapominamy o tym, że to my powinniśmy żyć swoim życiem. A nie podążać drużkami, które zostały wyznaczone przez kogoś. Właśnie kim jest ta osoba? Może to być osoba nam bliska, znajomi Pozwólmy sami pokierować swoimi sterami. Popełnimy błąd? I tak się zdarza, ale wyciągnijmy z tego jakieś wnioski. Przecież życie często podkłada nam kłody pod nogi. To normalne przecież każdy z nas tak ma. Pewnie nasuwa wam się stwierdzenie „przecież inni mają gorzej niż ja". Jasne, ale teraz możemy sprawić, że nasze życie będzie jeszcze piękniejsze? Sprawimy, że będziemy bogatsi o nowe doświadczenia. Nie trzeba przecież skakać na głęboką wodę. Tak jak już wspomniałam w postanowieniach noworocznych wystarczy nawet metoda małych kroków. Nawet drobne gesty mogą uszczęśliwić drugą osobę, a nawet o tym nie wiemy. Czasami zbyt wiele do szczęścia nie potrzeba.
Wakacje są idealnym czasem na tego typu działania. Możemy odpocząć od otaczającej rzeczywistości Warto wyznaczyć cele na te dwa miesiące, żeby później nie żałować tego zmarnowanego okresu. Można naprawdę wiele zdziałać wystarczy tylko odrobina chęci.


Niektórzy  uwielbiają przez cały rok odkrywać ciekawe miejsca. Częściej bywają w hotelach niż we własnym domu.  Ich życie przemija w podróży. Wiele ludzi jednak tylko w wakacyjnym okresie może sobie pozwolić na dłuższy urlop lub nie lubią wiele podróżować. A gdyby tak wsiąść do samochodu z chłopakiem, dziewczyną czy przyjaciółką i jechać przed siebie? Każdy pomysł wyjazd jest dobry nawet bez konkretnego celu. Zdjęcia i dobre wspomnienia zawsze zostaną.

Ty kontra negatywne emocje

Jakiś czas temu było gło­śno o pew­nej apli­ka­cji na smar­fony. Wiele mło­dych ludzi je z czy­stej cie­ka­wo­ści zain­sta­lo­wało i zaczęło grać. Jeden, drugi trzeci dzień i się wcią­gnęło. To natu­ralna reak­cja czło­wieka. Jed­nak to ona ma wpływ na dal­sze losy. Czy to tak powinno wyglą­dać? Czy apli­ka­cje, które pobie­ramy powinny decy­do­wać o naszym życiu?
Zasta­nów się chwilę czy Ty nie mia­łaś cho­ciaż raz skoń­czyć z tym świa­tem? Jeśli tak co było jego powo­dem? Jeśli chło­pak Cię zdra­dził to on nie jest Cie­bie wart. Nie wie co traci, zro­zu­mie po pew­nym cza­sie. Wtedy to Ty już będziesz szczę­śliwa z kimś innym. Stwier­dzisz, że jed­nak roz­sta­nie z byłym nie stało się bez powodu. Dzięki tej histo­rii zaczełaś nowy roz­dział. Z kimś kto Cię sza­nuje, trosz­czy, wysłu­cha i pomo­że. Nie dopro­wa­dzi Cię do tych nega­tyw­nych myśli. Teraz jesteś szczę­śliwa, zamiast smutku na Two­jej twa­rzy zago­ścił uśmiech. Jesteś warta wię­cej niż Ci się wydaje. Ty masz prawo do szczę­ścia. Wiem, że to czy­tasz i chce Ci coś napi­sać – uśmiech­nij się ok?


 Histo­rie, którą prze­czy­ta­łaś wymy­śli­łam, a może ina­czej zaczerp­nę­łam z życia. Takich osób z podobną histo­rią jest wiele. Mogła­bym wymie­nić jesz­cze kilka, ale nie ma takiej potrzeby. Takie momenty wywo­łują nega­tywne emo­cje. Lepiej wypła­kać się w poduszkę niż podej­mo­wać takie pochopne decy­zje. Dojść do poro­zu­mie­nia ze sobą podnieść koronę i iść dalej. Zaraz powiesz, że; łatwo jest tak komuś to napi­sać. Trud­niej jest nato­miast z wyko­na­niem. I, że nie znam Two­jej histo­rii? Zga­dza się nie znam, ale tym postem chce pomóc, a może uświa­do­mić coś. Ta złe zda­rze­nie, zostaw w tyle. Jeśli masz depre­sję po tym wyda­rze­niu uwierz mi, że da się z tego wyjść. Oczy­wi­ście zaj­mie Ci to kilka mie­sięcy, a może i lat? Da się i wszystko zależy od Cie­bie. Nie chcesz podzie­lić się z bli­skimi tym co Cię trapi? Możesz poroz­ma­wiać z kimś zupeł­nie obcym. Taka osoba nie będzie oce­niać Two­ich decy­zji. Nato­miast postara się zro­zu­mieć takie a nie inne postę­po­wa­nie. Będzie roz­ma­wiać i postara się pomóc! Pamię­taj! Nie będzie oce­niać.
Jeśli czu­jesz taką potrzebę sko­rzy­staj ze swo­jego tele­fonu. Nie w celu pobra­nia cze­goś co spro­wa­dzi Cię na złą drogę. Zadzwoń w celu popro­sze­nia o pomoc. To nie jest wcale wstyd. Każdy w nas ma pro­blemy. Cza­sami mniej­sze z któ­rymi sam zdoła sobie pora­dzić. Więk­sze z któ­rymi nie jest sam w sta­nie podo­łać. Wejdź na stronę Internetowy telefon zaufania następ­nie wybierz numer i zadzwoń. Numer aktu­al­nie jest najęty? Zadzwoń pod inny na stro­nie jest ich wiele. Trzy­mam za Cie­bie kciuki – nie piszę tego z sar­ka­zmem, ale cał­kiem szcze­rze.
Nie było mnie z powodu sytuacji ode mnie niezależnych. Wracam z wieloma pomysłami.